Luty 20, 2019

Nacjonalizm to nie nazizm czyli Polacy mówią dość dyskryminacji we własnym państwie.

stop ukrainizacji w polsce

Nacjonalizm to nie nazizm czyli Polacy mówią dość dyskryminacji we własnym państwie.
„Zatrudnię do pracy – wymagania karta polaka czasem podstawy polskiego”
„ Ukrainki przyjmę do sprzątania- stawka 20 zł za godzinę”
„ Od dla Ukraińca praca+ mieszkanie”
„ Do opieki nad chorym”……. „Do sklepu”….

Młody dobrze wykształcony Polak pilnie poszukuje pracy. Pracy, która i tak nie spełni jego oczekiwań. Szuka jej nie po to aby żyć ale przeżyć.
Samotna mama poszukuje pracy – pracy nie dostanie ponieważ jest pracownikiem szczególnym w slangu wewnętrznym pracownikiem gorszym, mniej wydajnym, roszczeniowym.
Pięćdziesięciolatek za stary, czterdziestopięciolatka nieefektywna…
A co z doświadczeniem?
„Za polaka nikt mi nie dopłaci, a ZUS i reszta opłat mnie wykańczają”…. Dziwi się pani?
Tak często odpowiadają przedsiębiorcy. Mało który wspomni, że obawia się posądzenia o rasizm.
Dodatki, składki bo podobno w Polsce jest brak rąk do pracy. Czy aby na pewno?
Proceder z przyjmowaniem Ukraińców rozpoczął się na dobrą sprawę na początku lat 90 gdzie wschód przyjeżdżał do nas pracować na czarno. Pracowali na farmach, gospodarstwach rolnych zaniżając stawki wynagrodzeń.
Z czasem zaczęło ich przyjeżdżać coraz więcej opanowując całkowicie nasz rynek pracy.
Młodzi wyjechali za pracą na obczyznę i co tu dużo kryć innymi realiami i lepszymi warunkami życia.
Ci, którzy zostali albo stali się obojętni albo starają się jeszcze resztką sił walczyć.
Walczyć o to, za co ginęli ich pradziadkowie. Walczyć o ojczyznę. Wolną ojczyznę z jej kulturą i tradycjami. Polska zawsze rodziła dumnych i walecznych mężów, piękne i mądre córki. Zawsze była to kraina znana ze swoich dobrodziejstw i gościnności, ale i rozsądku. Nie na darmo powstało przysłowie o gościach, że psują się jak ryba od głowy po trzech dniach.
Bo nie ważne te grzeczne pozory, ale co w głowie i sercu.
Dziś przeciętny Polak jest terroryzowany, szantażowany czyli stosowany jest na nim mobbing przez
współpracowników z Ukrainy, ale również przez pracodawcę. Coraz częściej i oficjalnie stosowane są groźby ( a to już jest karalne) pod adresem polskich pracowników, że mogą spierdalać bo na ich miejsce jest paru chętnych z Ukrainy. Często firmy rozwiązują umowy lub ich nie przedłużają z polskim pracownikiem, maja taka możliwość bo umowy są umowami na tzw zlecenie.
Polak w Polsce staje się śmieciarzem. Bezdomnym, pozbawionym godności człowiekiem nad którym losem płacze jedynie niebo – płacze realnymi łzami deszczem
Dziś młodzież za pomocą inwentu stara się otworzyć oczy wszystkim, którzy albo nie chcą widzieć problemu albo są z tej strony co nienawidzi własnej Ojczyzny Matki.
ONR i MW naprzeciwko budynku, w którym zasiada Beata Szydło obecna premier wygłosili swoje spostrzeżenia, obawy i apel. Apel o godne warunki socjalne, pracę i płacę dla rodaków. Dla Polskich rodzin, które tu u siebie zaczynają być niczym niedźwiedzie w rezerwacie.
Zamknięci, zepchnięci na dalszy plan. Niechciani, spychani zapomniani…..
Pracy i godnej płacy dla Polaków.
Czy ten głos dotrze do władz? Wątpliwe oni maja w głowie tylko statystyki i cyferki, które mówią o ich rzekomym poparciu przez naród.
My na pewno będziemy mówili nie tylko dziś.
(P.E.Mąka )

 

Be the first to comment

Dodaj komentarz